Siedzisz przed ekranem komputera, sprawdzasz maile, odwiedzasz facebooka i nagle uświadamiasz sobie jak małej liczbie osób na prawdę na tobie zależy. Na skrzynce znajdujesz tylko jedną wiadomość od kogoś bardzo ważnego. Na fb tylko zaproszenia do gier. Uświadamiasz sobie swoją własną samotność i to wcale nie jest przyjemne. Twoi najbliżsi prawie cię nie zauważają i notorycznie wytykają ci błędy. Nie masz przed kim się wypłakać, bo zawsze musisz być dzielną dziewczynką. Tak... to twoje postanowienie. Szkoda, że tak ciężko jest go przestrzegać. Obiecywałaś sobie, że już nikt cię nie zrani... ale nie udało się. Wciąż naiwnie pozwalasz ludziom podejść bliżej, pozwalasz się ranić.
To nie twoja wina, że świat jest taki. To nie twoja wina, że nie umiesz się odnaleźć. Starasz się powtarzać w kółko tą samą mantrę: "Jeśli przetrwam ten dzień jutro będzie lepiej". Budzisz się następnego dnia i wiesz, że wcale tak nie będzie. Czujesz to w kościach, w każdym mięśniu. Każdy oddech sprawia ci ból. Po raz setny zadajesz sobie to samo pytanie: "Po co ja właściwie jeszcze żyje?". Nie znajdujesz odpowiedzi i być może nigdy jej nie znajdziesz.
Okrutny świat pożera cię coraz bardziej i nie pozostawia niczego, czego mogłabyś się chwycić, nie stawia na twojej drodze nikogo, kogo mogłabyś prosić i pomoc...
Jesteś sama i musisz pogodzić się z tym, że będzie tak już zawsze...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz