sobota, 23 lutego 2013

Dzień wyjątkowy, jakich ostatnio mało

Pewnego dnia budzisz się i nim zejdziesz z łóżka już wiesz, że wcale nie chcesz wstawać i iść do pracy. Za oknem śnieg, zimno, bo przecież jak na złość jeszcze trwa zima, a ty chcesz już przecież wiosny. Ale zwlekasz się z łóżka i nim się dobrze zakręcisz już brniesz przez śnieżne zaspy w kierunku znienawidzonej pracy. Docierasz na miejsce przeznaczenia i przypominając już niemal bałwana wchodzisz do przybytku, w którym znużeni wędrowcy mogą się posilić w czasie swojej wędrówki ku domowi i nagle twoim zaspanym oczom ukazuje się ON... nie, nie jest to facet twoich marzeń, ale ktoś bardzo wyjątkowy, ktoś przy kim świat przestaje już być taki negatywny, staje się bardziej przyjazny... Uśmiecha się na twój widok i wiesz, że właśnie w tej chwili i w tym miejscu wszystko jest tak jak być powinno. I chcesz nacieszyć się tą chwilą, bo jest tak niezwykła i nierealna, że boisz się, iż przy kolejnym mrugnięciu powieki zastany obraz zniknie...
Dziękuję A. T., dziś było dokładnie tak, jak powinno być zawsze:) Dziś wszystko było na swoim miejscu i dała bym wiele, by już tak było zawsze...
XOXO

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz